PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu - bezpłatne studia licencjackie, bezpłatne studia inżynierskie, bezpłatne studia podyplomowe

Kamil Kicuł - PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

Kamil Kicuł

Indiańskie wejście, autograf za misia i dziwny niemiecki traf

Zaczęło się od kabaretu. W Szkole Podstawowej nr 3 w Zamościu uczniowie wraz z nauczycielem postanowili zorganizować Dzień Rodziców i z tej okazji przygotowali przedstawienie. – Byliśmy jeszcze dziećmi, chcieliśmy pójść na łatwiznę, więc zerżnęło się trochę z tych skeczów Ani Mru Mru i innych. Fajnie wyszło wtedy, ja z kumplem graliśmy chińską restaurację, to był jeden z najlepszych skeczy. Ludziom się podobało – mówi Kamil Kicuł, obecnie student PWSZ w Zamościu, a wówczas jeden z uczniów „Trójki”. Już w latach szkolnych nauczyciele często angażowali go do różnych apeli czy przedstawień, a on zawsze chętnie brał udział w takich przedsięwzięciach. Bywał narratorem, konferansjerem, albo jednym z aktorów. Role komediowe „leżały” mu od początku. – W gimnazjum zagrałem z kolegą takich dwóch „Januszy” w supermarkecie przed Wigilią. Wiesz, walka o karpia i te sprawy. Mieliśmy bardzo mało tekstu, ale tak to zagraliśmy, że wszyscy się śmiali. Lubię role komediowe, bo na co dzień też lubię się wygłupiać, oczywiście w pozytywnym sensie – mówi Kamil. Oczywiście były też bardziej poważne wcielenia i to już w gimnazjum, kiedy na przykład na jednym z apeli szkolnych zagrał Adolfa Hitlera, a jego kolega Goebbelsa. – Po tym apelu przez długi czas miałem w szkole ksywę „Adolf”.

Naukę kontynuował w III LO w Zamościu. Liceum to był dla niego czas życiowych decyzji. Już wtedy zaczęło go ciągnąć bardziej w stronę języka angielskiego i postanowił, że nie będzie aktorem zawodowym. – Jako uczeń słyszałem o wysokim poziomie nauczania na filologii angielskiej w PWSZ i teraz mogę to potwierdzić – mówi Kamil. Uczelnia zapewniła mu nie tylko solidną naukę, ale powrót do dawnej pasji…

Jednym z przedmiotów na anglistyce jest fonetyka, można powiedzieć, że są to zajęcia z pięknej mowy po angielsku. Pewnego razu popadło na Kamila, który miał przeczytać jakiś tekst. Tak bardzo wcielił się w role różnych postaci występujących w dialogach, że wykładowca mgr Konrad Niewiadomski zaproponował mu udział w Kole Teatralnym Anglistów „TheArte”. – Miłym zaskoczeniem było dla mnie, że na studiach jest pani Ania Kwiecień, którą poznałem w dzieciństwie – wspomina student. – Na początku pomyślałem, że ona jest w PWSZ jedną z nauczycielek, a tymczasem chciała się ciągle rozwijać i udowadniała swoją osobą, że na studia nigdy nie jest za późno. A oprócz tego była duszą naszego kółka teatralnego.

Pierwszy uczelniany występ Kamil był, by tak rzec, bardzo efektowny… – Zrobiliśmy przedstawienie z okazji Święta Dziękczynienia. Zagrałem Indianina. Poszedłem na całość, pożyczyłem od brata młodszego zabawkowy topór, wziąłem sobie jeszcze swój stary łuk z piwnicy i nawet dałem się wymalować przez dziewczyny różnymi farbkami, na szczęście łatwo zmywalnymi. Było fajnie. Jak na scenę wbiegałem z okrzykami indiańskimi, to prawie się przewróciłem, bo zahaczyłem nogą o krzesło i o mało drzwi nie wyrąbałem. Ale na szczęście nic się nie stało. Znów był w swoim żywiole i swoją grą sprawiał, że ludzie się śmiali. Stał się jednym z aktywniejszych członków Koła i, jak zawsze chętnie, brał udział we wszelkich przedsięwzięciach m.in. w przedstawieniu „Piękna i Bestia”, wystawionym z okazji Dnia Dziecka.

Swoją pasję aktorską realizuje nie tylko na uczelni, ale również w Młodzieżowym Domu Kultury w Zamościu. Jest to placówka na tyle otwarta, że pozwala realizować się artystycznie różnym ludziom niezależnie od wieku. Kamil należy do grupy teatralnej starszej (od gimnazjum wzwyż), którą prowadzi Piotr Johaniuk, podobnie zresztą jak grupę młodszą. To właśnie instruktor MDK-u dał Kamilowi wiele cennych wskazówek odnośnie właściwej gry na scenie.

Pierwszą jego rolą w grupie MDK-u był… Misio. Mała epizodyczna rola, ale tak ją zagrał, że dzieci miały istny ubaw, a jeden z dzieciaków nawet poprosił go o autograf po przedstawieniu. – W naszej grupie wszyscy są równi. Pan Piotr dba o to, żeby nawet te osoby, które teoretycznie mają mniejsze role, zabłysnęły i dały się zapamiętać – mówi student PWSZ.

Z grupą MDK-u zaliczył już sporo występów. Nie wiedzieć czemu, wciąż powracają do niego Niemcy... Na przedstawieniu podczas Święta Flagi zagrał polskiego zaborcę Prusaka. Po raz pierwszy użył repliki swojej szabli. – Kupiłem ją dawno temu na Jarmarku Hetmańskim. A żeby było śmieszniej, to dopiero po zakupie zorientowałem się, że jest to replika szabli… oficera niemieckiego z II wojny światowej. Od czasu do czasu zdarza mu się wcielić też w osoby innych narodowości… Podczas 24. Ogólnopolskiego Sejmiku Placówek Wychowania Pozaszkolnego jego grupa wystawiła spektakl mający na celu promocję Zamościa, a on zagrał wtedy zasłużonego dla miasta architekta Bernardo Morando. W równie poważnym wydaniu wystąpił jako przeżywający rozterki miłosne Wójt z poezji Leśmiana, a w wydaniu zabawowym jako Dzik z wiersza Jana Brzechwy.

Występowanie w grupie teatralnej to cała plejada ciekawych sytuacji i nowych doświadczeń… – Nie robię tego z przymusu, to dla mnie przyjemność, tak jakby odskocznia od codziennych problemów. Jeśli można coś robić z pasji, to czemu nie? Myślę, że zajęcia teatralne to dobra opcja dla osób nieśmiałych, które chciałyby się przełamać. Poza tym takie osoby zamknięte w sobie wbrew pozorom nadają się do przedstawień, bo dzięki takim występom mają dobrą okazję, żeby wyrzucić z siebie emocje i efekt tego często jest zachwycający. Ja określiłbym siebie jako osobę ambiwertyczną, nie jestem zbyt zamknięty w sobie, ale nie jestem też jakoś nazbyt wylewny. Przez lata różnych występów nabierałem dystansu do siebie i teraz tego dystansu mam już naprawdę dużo. A bez tego ani rusz!

 

Mateusz Sawczuk

Fot. Magdalena Majer

„Skafander. Bezpłatna Gazeta Akademicka” 2017, 14 (106), s. 7

Menu- PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

CardeaCreations - webdesign, grafika, strony www, sklepy internetowe

© 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

created by: Cardea Creations