PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu - bezpłatne studia licencjackie, bezpłatne studia inżynierskie, bezpłatne studia podyplomowe

Joanna Szmit - PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

Joanna Szmit

Joanna Szmit

Długie biegi i konne przejażdżki

W lasach w okolicach Quantico w stanie Virginia biegała Jodie Foster i tak zaczynał się jeden z najsłynniejszych thrillerów w historii kina Milczenie owiec (1991). Tymczasem w lasach w okolicach Łabuń często biega Joanna Szmit. Na co dzień jednak nie tropi morderców, lecz studiuje turystykę i rekreację w PWSZ w Zamościu, a jej domeną jest bieganie długich dystansów.

Już od pierwszych klas w podstawówce, lubiłam biegać i WF był jednym z moich ulubionych przedmiotów w szkole – przyznaje aktywna studentka. Uczęszczała do szkoły podstawowej w rodzinnych Łabuńkach Pierwszych, gdzie pasję sportową zaszczepił w niej nauczyciel wychowania fizycznego Zbigniew Lewicki. To właśnie on zawsze zbierał grupę osób, która wspólnie z uczniami z Łabuń jeździła do Zamościa na popularne Czwartki Lekkoatletyczne. – W szkole nawet na krótkim dystansie 60 metrów byłam pierwsza, ale na zawodach moją mocną stroną zawsze były długie dystanse – mówi Joanna. A więc na Czwartkach z powodzeniem biegała dziesięć razy więcej, czyli 600 metrów. Ponadto brała udział w sztafetach i biegach przełajowych.

Gimnazjum, również w Łabuńkach Pierwszych, to był czas jeszcze jednej, zgoła odmiennej pasji, w której nie trzeba biegać, wystarczy siedzieć… Chodzi o malowanie i rysowanie. Nastoletnia Asia chodziła wtedy do kółka, które prowadziła nauczycielka Beata Juśko. Dzięki tym inspirującym zajęciom pozalekcyjnym uczniowie mieli swoje wystawy, m.in. w Zamojskim Domu Kultury. Joanna wspomina to z sentymentem, choć ostatecznie zwyciężyła pasja do biegania.

W trzeciej klasie gimnazjum wzięła udział w pierwszych zawodach o randze ogólnopolskiej, były to Mistrzostwa Polski Młodzików w Zamościu. Mimo że była poza pierwszą dziesiątką, to już wtedy nabierała doświadczenia, które w przyszłości miało zaowocować lepszymi wynikami. W tym samym czasie, jej starsza siostra Anna, chodziła już do I LO w Zamościu oraz na treningi do KS Agros Zamość. Asia poszła w ślady siostry, zarówno jeśli chodzi o wybór szkoły, jak i dołączenie do klubu lekkoatletycznego. Przez pewien czas trenował też z nimi brat. Jak się jednak okazało, to obecna studentka turystyki i rekreacji wykazała się największą wytrwałością i w klubie została już tylko ona.

Każdy trener ma swoją grupę zawodników w różnych kategoriach wiekowych, od dzieci młodszych po seniorów. Joanna trenuje pod okiem Wojciecha Swatowskiego. Choć w jej grupie jest ok. 13 osób, to tylko ona startuje w kategorii młodzieżowiec. Poza spotkaniami w klubie, robi sobie też treningi indywidualne, biegając w terenie. – Głównie lubię biegać sama, dlatego nie przeszkadza mi to, że nie ma kogoś, z kim mogłabym pójść na jakieś dłuższe wybieganie. Mam taki czas na przemyślenia – mówi Asia i dodaje: – Przy okazji zwiedzam okoliczne miejscowości.

Jak już zostało wspomniane, jej domeną są długie dystanse. Biega od 1500 m do 10 kilometrów. Za czasów juniorskich jej koronnym dystansem było 3000 m, a obecnie, jako młodzieżowiec, 5000 m. – To taki dystans nie za długi i nie za krótki. W sam raz dla mnie. Półtora kilometra przebiega średnio w 5 minut, a trzy kilometry w 10 minut. Zdarza jej się też brać udział w ulicznych biegach i tam są różne dystanse, od 5 km wzwyż. Najdłuższe, w jakich brała udział to na 10 km w Biłgoraju i Puławach.

Do jej największych osiągnięć zaliczyć można m.in. 1. miejsce w Ogólnopolskich Mistrzostwach LZS-u w biegu na 1500 m (2014), gdzie ustanowiła swój rekord życiowy 4,41 min. oraz 6. miejsce na Mistrzostwach Polski na 10 km (2015). Już jako studentka pierwszego roku reprezentowała PWSZ Zamość w Akademickich Mistrzostwach Polski w Białymstoku (2014), gdzie zajęła 4. miejsca na dystansach 800 m i 1500 m (tylko takie odcinki są w AMP-ach). – Moją ambicją sportową jest pokonywanie rekordów życiowych i zdobywanie jak najlepszych miejsc w mistrzostwach Polski. Chciałabym, żeby cały czas był progres, ale niekiedy zdarza się i regres. Chociaż nawet porażki, dają zachętę do większej pracy – mówi Asia.

Osoby uprawiające sport zawodowy najczęściej wybierają pokrewne studia na kierunku turystyka i rekreacja. Nie inaczej było w jej przypadku. – Zainteresował mnie ten kierunek, poza tym chciałam zostać jeszcze w Agrosie, więc dobrze się złożyło. Na specjalności turystyka aktywna zdecydowanie najciekawsze są obozy, np. na Mazurach, gdzie poznałam dużo nowych dyscyplin sportu, spodobał mi się zwłaszcza windsurfing. Równie ciekawy był obóz zimowy, gdzie pierwszy raz zjeżdżałam na nartach i na pewno jeszcze do tego wrócę – przyznaje Asia. W tym roku czeka ją jeszcze wiele zajęć ze specjalizacji, w tym nauka jazdy na nartach biegowych w Tomaszowie Lub. Nie przeraża jej to, bo, jak mówi, lubi zmiany i nowości.

W ramach studiów miała też okazję uczestniczyć w Międzynarodowych Targach w Berlinie. – To też bardzo fajne przeżycie – mówi studentka III roku. – Podziw budzi wielka różnorodność wszystkich prezentujących się tam krajów. To doskonała okazja, by poznać nowe kultury. Polecam wszystkim wyjazd do Berlina.

Joanna Szmit jest najlepszym przykładem na to, że studenci mogą pisać prace licencjackie na tematy, które ich naprawdę interesują. Temat jej pracy, pisanej pod kierunkiem dr Urszuli Parnickiej, to: Bieganie jako forma rekreacji w czasie wolnym. Jak wyjaśnia studentka, praca dotyczy osób, które są pasjonatami biegania, ale nie są zawodowymi sportowcami. Obecnie coraz więcej osób w Polsce wybiera właśnie taką aktywność, czego dowodem są liczne biegi uliczne, maratony, półmaratony, przeznaczone dla osób w różnym wieku, nawet dla dzieci. – Bieganie pozwala miło spędzić czas samemu lub w grupie – mówi biegaczka Agrosu. – Można ścigać się ze swoimi rówieśnikami, porównywać swoje czasy. Teraz jest dużo takich aplikacji i w ogóle stron internetowych, gdzie można prowadzić swój dziennik treningowy i zapisywać osiągnięcia z zawodów, np. Endomondo, bieganie.pl lub run-log.com.

Gdy pytam Joannę, jak spędza czas wolny, odpowiada, że najchętniej aktywnie i opowiada o swojej miłości do koni. – Od dziecka fascynowały mnie konie, swoją urodą i gracją. Nawet praktyki studenckie odbyłam w Stadninie „Pod Lasem” k. Tomaszowa Lub. W wakacje ubiegłego roku spełniło się jej marzenie i doczekała się własnego konia, do spółki z tatą. Rodzina ma gospodarstwo, gdzie studentka do woli może ćwiczyć jazdę. A jednak te zwierzęta nie poszły całkowicie w zapomnienie…

Nowy rok to nowe wyzwania. Asia Szmit zamierza wziąć udział w kwietniowych Mistrzostwach Polski w Biegu na 10 km, bo chciałabym zrobić lepszy czas na tym dystansie. – Stać mnie na to! – mówi z przekonaniem. We wrześniu czekają ją też Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Lekkoatletyce. – Na tych zawodach wystartuję najprawdopodobniej na 5 km, może jeszcze na 1500 m. Ponadto chciałaby dokonać tego, czego nie udało się przed dwoma laty, czyli wskoczyć na podium Akademickich Mistrzostw Polski. To dla niej ostatni rok startów w kategorii młodzieżowiec, jak również ostatni rok studiów licencjackich. Trzeba trzymać kciuki, żeby był pełen sukcesów i radości.



Mateusz Sawczuk

„Skafander. Bezpłatna Gazeta Akademicka” 2016, nr 1 (79), s. 3

Menu- PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

CardeaCreations - webdesign, grafika, strony www, sklepy internetowe

© 2009-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

created by: Cardea Creations